chlip.pl
zapiski
konfabulacje
fiszki
felietony
recenzje
fotografie
o..
kontakt
szukaj:

piotr.chlipalski
© 1996 - 2010
Przegl±dasz teksty w kategorii: fiszki
verte »
« verte


Wtedy Drzewo poczuło najpierw wybrzuszenie, a potem ciężar. Nie potrafiło potem powiedzieć, czy wybrzuszenie stało się ciężarem, czy ciężar się wybrzuszył, czy może też były to dwa niezależne zjawiska. W każdym razie na Drzewie pojawiła się postać. Drzewo nigdy jeszcze nie miało do czynienia z kimś równie zachwycającym. Sama możliwość niesienia go na własnych konarach wydawała się niezasłużonym przywilejem.

– Jesteś piękny – zaszumiało Drzewo i wsłuchało się w odpowiedź.

Odpowiedzią było milczenie.

– Cieszę się, że jesteś ze mną – spróbowało jeszcze raz Drzewo.

Cisza.

– Ja cię... – Drzewo nie dawało za wygraną.

Znów cisza.

I wtedy Drzewo poczuło, że napełnia je smutek i jeszcze coś, co miało smak goryczy i zapach zgliszczy. Dowiedziało się, kim jest. I zapłakało.

verte »
« verte